Czy było warto przejść na Nintendo Switch 2? Za co można kochać i nienawidzić tę konsolę?
Nintendo Switch 2 po kilku miesiącach: zachwyt, wkurzenie i cała prawda o nowej konsoli
Minęło już kilka miesięcy odkąd Nintendo Switch 2 wylądował na rynku – i co tu dużo mówić, od premiery zdążył stać się moim codziennym towarzyszem. Grałem na nim w domu, w łóżku, w pociągu, samolocie, w poczekalni na lotnisku… Dosłownie wszędzie. Po setkach godzin zabawy wreszcie mogę powiedzieć, czy było warto przesiadać się z klasycznego Switcha, czy jednak ktoś tu ma powody do żalu.
Dlaczego w ogóle zmieniłem Switcha?
Zacznijmy od początku. Kocham Nintendo Switcha. To była moja główna konsola na długo zanim zacząłem tworzyć cokolwiek w internecie. To na nim przechodziłem indyczki, to z nim jeździłem na wakacje i to on był miejscem, gdzie nadrabiałem zaległości po pracy. Ale niestety — ostatnie lata pokazały, że ta konsola zaczęła zwyczajnie odstawać.
Coraz więcej gier musiało działać na kompromisach, a ja coraz częściej łapałem się na tym, że wybieram granie na czymkolwiek innym tylko dlatego, że Switch już nie wyrabiał.
Dlatego Switch 2 był dla mnie jak obietnica: hej, teraz wszystko będzie działać, tak jak powinno. No i… w dużej mierze tak właśnie jest.
Pierwsze wrażenia: większy i… trochę nudny
Kiedy wyjąłem Switcha 2 z pudełka, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to jego rozmiar. Jest wyraźnie większy od poprzedniego modelu — ale szczerze? To wspaniała zmiana. Większy ekran? Tak. Bardziej komfortowe Joy-Cony? Tak. Lepszy chwyt? Zdecydowanie.
Jedna rzecz tylko kompletnie zabiła mój hype: menu.
To samo co na Switchu. Do piksela.
Przy nowej konsoli człowiek oczekuje jakiegokolwiek „wow”, nowej otoczki, świeżości. A tu… powrót do starego dashboardu jak gdyby nigdy nic. Nintendo, błagam, dajcie motywy. Tapety. Cokolwiek.
Ekran: 1080p i HDR robią robotę… ale błysk nie robi nikomu dobrze
Przeskok z 720p na 1080p jest odczuwalny od razu. Kolory są świetne, HDR dodaje głębi, wszystko wygląda bardziej nowocześnie. Tylko jest jeden problem — ekran błyszczy jak lustro. W słońcu nic nie widać. Absolutnie nic.
Ale pomijając to — w domu czy w podróży (ale nie w pełnym słońcu!) wygląda naprawdę świetnie.
Bateria: największy wróg Switcha 2
To jest punkt, który mnie zabolał najbardziej.
W trybie handheld konsola trzyma około 4 godzin. Czasami trochę dłużej, czasami krócej. Ale nawet to nie jest najgorsze.
Najbardziej irytujące jest to, jak Switch 2 zużywa baterię w trybie uśpienia. Kładę go do torby, wsiadam do samolotu, wyciągam… a tu pyk, 10%. Oryginalny Switch tego nie robił. Ten tak. I często. Teraz zawsze muszę wozić ze sobą powerbanka — inaczej podróż może skończyć się szybciej niż gra.
Trwałość: ekran delikatny jak porcelana
Starałem się dbać o konsolę. Etui, torba, ostrożność. Ale ekran? Ten ekran to absolutna delikatna diva. Pół dnia bez folii wystarczyło, żeby zebrać pierwsze rysy.
Tak, dokładnie: pół dnia.
Więc — rada z serca: zakładasz folię ochronną zanim w ogóle zdejmiesz folię transportową. Serio.
Pozostałe elementy wyglądają jednak bardzo dobrze. Obudowa nie łapie rys, gałki delikatnie się wycierają, ale nic ponad normę. Najważniejsze? Zero driftu. Ani u mnie, ani w raportach innych użytkowników. Jeśli Nintendo faktycznie naprawiło swój najgorszy grzech, to wielki plus.
Pro Controller: drogi jak złoto, ale absolutnie fantastyczny
Pro Controller do Switcha 2 kosztuje absurdalne pieniądze. Ale… jest po prostu świetny. Kto wie może zaskoczą nas jakieś promocje na Black Friday? Czas pokaże.
Analogowe gałki są gładkie, precyzyjne i przyjemne jak mało które. Tylne przyciski działają perfekcyjnie, a matowe wykończenie nie brudzi się tak bardzo, jak się spodziewałem.
Nie powiem, że jest „warty ceny”, bo każdy ma inny próg bólu. Ale jeśli kupisz — na pewno nie pożałujesz.
Nowe funkcje: na razie bardziej bajer niż rewolucja
Nintendo próbowało dodać kilka nowych „gimmicków”, jak tryb myszy czy kamerka.
Brzmi ciekawie, prawda?
Problem w tym, że… prawie nikt z tego nie korzysta.
Drag X Drive coś tam próbował — ale gra umarła w dniu premiery.
Metroid Prime zapowiada wsparcie.
Stardew Valley ma wspierać myszkę.
Ale już np. Two Point Museum — gra, która powinna tego potrzebować — nie będzie jej mieć.
Na razie więc wygląda to bardziej na ciekawostkę, której potencjał dopiero czeka na odkrycie.
Gry: największa siła i największa słabość Switcha 2
Tu robi się najciekawiej.
Co działa super?
Donkey Kong wygląda fantastycznie — 4K, HDR, pełna moc Switcha 2.
Mario Kart World jest świetny… ale za drogi.
Darmowe ulepszenia starych gier to złoto — Echoes of Wisdom w szczególności.
Porty indyków jak Hades 2 czy Silksong? Bajka.
Co wypada słabo?
Bardzo mało gier powstaje natywnie pod Switcha 2.
Większość indyków wychodzi na Switcha 1 w 720p — i wygląda to na Switchu 2… źle.
Nintendo wpycha dziwne „edycje Switch 2”, które tak naprawdę są DLC + upgrade w jednym, przez co gracze płacą więcej niż powinni.
I jeszcze kwestia fizycznych wydań.
Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że coraz więcej deweloperów decyduje się na game key card – czyli kartę, która zawiera tylko część gry, a resztę trzeba pobrać. Gdy eShop padnie, gra przestaje istnieć. Dla kolekcjonerów – dramat.
Przyszłość konsoli wygląda jednak naprawdę obiecująco
2026 zapowiada się fenomenalnie:
Kirby Air Riders
nowy Hyrule Warriors
Metroid Prime 4
Witchbrook w wersji Switch 2
Do tego dochodzą rocznice Mario i Pokémonów — które prawie na pewno oznaczają duże premiery.
A wisienka na torcie?
Nowe Animal Crossing jest praktycznie pewne.
Nintendo wydało nową część na każdej konsoli od lat — Switch 2 z pewnością też swoje dostanie.
Czy żałuję zakupu? Ani trochę. Ale czy ty powinieneś kupić teraz?
Nie, nie żałuję.
Switch 2 sprawił, że znowu zacząłem grać więcej i częściej, bo wreszcie mogę cieszyć się grami w dobrej jakości, bez ograniczeń starego sprzętu.
Ale czy warto kupować go teraz?
To zależy wyłącznie od tego, czy masz w co grać. Jeśli nie masz to może warto przypomnieć sobie starsze gry i zdecydować się np. na retrokonsole?
Jeśli poczekasz rok czy dwa — wyjdą nowe modele (OLED? Lite?), poprawi się bateria, a biblioteka gier będzie znacznie bogatsza.
Jeśli jednak jesteś gotów wejść w świat nowego Switcha od razu — to naprawdę świetna konsola, mimo kilku bardzo wyraźnych wad.






Bardzo ciekawy artykuł o Nintendo Switch 2 po kilku miesiącach od premiery. Podoba mi się, że autor skupił się na kluczowych aspektach konsoli, takich jak wydajność, dostępność gier czy ewentualne problemy techniczne. Jednak brakuje mi bardziej szczegółowej analizy nowych funkcji oraz porównania z poprzednią wersją. Byłoby fajnie, gdyby autor dołączył także opinie użytkowników, aby uzyskać bardziej obiektywny obraz produktu. Ogólnie jednak artykuł jest bardzo wartościowy i pomocny dla osób zastanawiających się nad zakupem Switcha 2.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.