Jak wybrać laptopa do gier?

„Zwykły” laptop przeznaczony do codziennej pracy, ma po prostu działać. Tymczasem laptopy przeznaczone do grania muszą spełniać znacznie większe wymogi. Nie wystarczy tu zresztą postawienie na niezbędne minimum wskazane w specyfikacjach gier. Na co zwrócić uwagę i dlaczego warto zawsze pójść sięgnąć po nieco więcej, niż wydawałoby się wystarczającym rozwiązaniem? O tym poniżej.

Karta graficzna

Grafika jest istotnym elementem wielu współczesnych tytułów. Producenci dopieszczają ja do tego stopnia, ze często konieczne jest dysponowanie laptopem z odpowiednio nowoczesną, dedykowaną kartą graficzną. Jeżeli zależy Ci na płynnym działaniu animacji (a czasem w ogóle możliwości grania), zdecydowanie zapomnij o kartach zintegrowanych. Może i są tańsze, ale zazwyczaj nie na wiele się zdadzą przy uruchamianiu popularnych gier.

Ile pamięci RAM?

Wybierając laptop do gier, szukaj modelu wyposażonego w odpowiednio dużą ilość RAMu, najlepiej minimum 12 GB. Teoretycznie 8 GB może wystarczyć, jednak praktyka jest bardziej brutalna. Szukaj też kości DDR4 – sprawdzają się lepiej od ich poprzedników. Pamiętaj też i o tym, ze warto się upewnić, ze w razie potrzeby będzie można rozbudować laptop o dodatkową pamięć!

Mobilność

Ta cecha jest dyskusyjna. Część graczy wyrusza do wirtualnych światów jedynie we własnym domu. Jeżeli jednak zamierzasz co jakiś czas udawać się ze swoim sprzętem na imprezy gamingowe, zdecydowanie warto, aby Twój laptop był lekki, a przy okazji też zaprojektowany z myślą o energooszczędności.

Niezawodność

Jeżeli kupujesz laptop z wyższej półki, warto zwrócić uwagę także na jego niezawodność. Zwłaszcza, że lepszy sprzęt to nie tylko „zabawka”, ale coś, co może być uruchamiana wiele godzin dziennie, zarówno w domu, jak i w pracy. Na szczęście producenci coraz częściej myślą o tym, jak dopasować sprzęt do wszechstronnego zastosowania.

Zawsze coś więcej

Wybierając laptop do gier pamiętaj również o tym, ze kolejne gry mogą mieć coraz wyższe wymagania. Właśnie dlatego dobry sprzęt to taki, który już na starcie zapewnia więcej, niż potrzebują obecne produkcje – tak, aby w przyszłości miał swój „zapas mocy”.